
Nasze instynktowne postrzeganie miłości wynosimy z dzieciństwa. Wchodzimy w dorosłość z przekonaniem, że miłość można dostać tylko z zewnątrz i że trzeba na nią zasłużyć. Jesteśmy nauczeni, że tylko inni ludzie mogą nam dać miłość i że będziemy kochani tylko wtedy kiedy będziemy spełniać czyjeś oczekiwania. To prosta droga do emocjonalnego uzależnienia.
A przecież najważniejsza jest miłość, którą nosisz w sobie. Miłość jest płomykiem, który rozgrzewa cię od środka. Miłość jest nadzieją, radością, wewnętrznym ciepłem. To jest miłość, która nigdy nie blednie, nie gaśnie, nie przemija. To jest najważniejsza matryca miłości, z której mogą powstać następne, takie jak na przykład miłość do drugiego człowieka, pasja do zajmowania się czymś, miłość do zwierząt, miłość do bliźnich. Ale pierwsza i bazowa musi być miłość, która już w tobie istnieje i jest zasilana twoim wewnętrznym ogniem. Ten ogienek musisz w sobie rozpalić sama/sam. Codziennie powtarzaj do siebie jak mantrę: – Kocham cię! Jestem z tobą! Zawsze z tobą będę! Kocham cię!










Dziękuje za przepisy. Lubię takie bogate, rozgrzewające jesienne zupy.
dzięki z żółte kartki... One często porządkują moje myśli i emocje. Bądź zdrowa i podróżuj kiedy czujesz taką potrzebę. Pozdrawiam…
Dziękuję za przypomnienie co w życiu jest ważne...Tak niewiele ,a często o tym zapominamy... Przytulam!
Dzień dobry! Bardzo interesująca wycieczka. Wróciliśmy z mężem w kwietniu z Ameryki środkowej (3tyg. 8 krajów ) było super ale…
Dzień dobry Dziękuję 🌼 serdecznie 🌼za przesłane przepisy Pozdrawiam